Bury i Bary. Wilk z lasu i pies ze schroniska

Bury i Bary. Wilk z lasu i pies ze schroniska

Książka nagrodzona w konkursie literackim PLANETA IZABELIN 2025 !!!

Kiedy tegoroczny werdykt konkursu PLANETA IZABELIN był już gotowy do ogłoszenia, zorientowaliśmy się, że z trzech nagrodzonych książek dwie nie tylko są o psach, ale także obie rozpoczynają się w schronisku.

W dodatku – mają tytuły, które mogą stanowić pewien problem. Uważacie, że przesadzam? To spróbujcie powiedzieć szybko „Raz, dwa, psy cztery” ! Jakoś tak jest, że po raz, dwa mając w perspektywie cztery odruchowo mówimy trzy, prawda ? Przekonałam się o tym, kiedy ogłaszałam wyniki konkursu na uroczystości w Centrum Kultury Izabelin 😉

Z drugą z nich problem mam taki, że trudno mi zapamiętać kolejność, w jakiej imiona bohaterów występują w tytule. Zawsze muszę sprawdzić, czy jest to „Bury i Bary” czy może jednak „Bary i Bury”?


Gdzie ja jestem? Gdzie jest mama? Co to za dziwny zapach? Zimno mi! Jestem głodny! Chcę do maaamyyyy! – piszczał Bary. Zupełnie nie wiedział, co się dzieje, kiedy obudził się w zimnym kartonie po butach pod drzwiami schroniska…


Bury wcale nie musiał wołać mamy, bo była zawsze przy nim, w wilczej jamie wywróconego przez wiatr drzewa…

„Bury i Bary. Wilk z lasu i pies ze schroniska” to, można powiedzieć, żywoty równoległe. Tytułowych bohaterów poznajemy na samym początku ich życia, a potem obserwujemy jak rosną. Pierwszy – w swojej wilczej rodzinie, pod opieką rodziców uczy się żyć w świecie, w którym największym wrogiem jest człowiek. Drugi – w schronisku pod opieką ludzi, którzy go karmią, dbają o niego i znajdują mu zastępczą jamniczą mamę. Potem zabierają go stamtąd do swojego domu Kasia i Robert. Odtąd to będzie jego dom i jego rodzina, połączy ich niezwykła więź.

Podobnie jak proste równolegle nigdy się nie przetną, tak ich drogi nigdy się nie skrzyżowały. Tylko raz poczuli się i zobaczyli z daleka.

Wśród nagrodzonych przez nas w tym roku tytułów „Bury i Bary” to książka adresowana do czytelników najmłodszych – takich na samym początku samodzielnej przygody z książkami. Powiedziałabym, że nadaje się dla każdego, kto jest ją w stanie sam przeczytać, ale jednak nie zostawiałabym dziecka z nią zupełnie samego.

Historia wilka z lasu i psa ze schroniska opowiedziana jest tam od ich narodzin do śmierci, która przecież jest nieuchronnym końcem każdego życia. Zarówno Bary, jak i Bury dożyli dni swoich otoczeni przez swoje rodziny. Ponieważ zwierzęta żyją krócej od nas, więc takie pożegnanie (oraz doświadczenie starości) wpisane jest w każdą relację z psem, kotem i innym domowym pupilem. Tak też jest to tutaj opisane – jako coś nieuchronnego, ale naturalnego.

Na ostatniej okładce możemy przeczytać: Książka uwrażliwia dziecko na świat zwierząt – tych oswojonych i tych dzikich – i uczy właściwej postawy wobec nich. W przypadku dzieci z Izabelina i okolic, które mieszkają na skraju Puszczy Kampinoskiej to szczególnie ważne. Przechadzające się po izabelińskich ulicach łosie, sarny czy dziki nikogo tu nie dziwią. W okolicy żyją też wilki i spotkanie z nimi jest także prawdopodobne, więc nauka o tym, że nie można ruszać znalezionych na szlaku zwierząt, którą z tej książki wyniosą czytelnicy, na pewno się przyda.

Aleksandra Struska-Musiał „Bury i Bary. Wilk z lasu i pies ze schroniska”, ilustr.: Marta Rydz-Domańska, wyd.: Wydawnictwo Bis, Warszawa 2025

Jedna myśl w temacie “Bury i Bary. Wilk z lasu i pies ze schroniska

Dodaj komentarz