
Już drugi raz…
wydarzyło się wszystko, o czym tu będę pisać, a więc:
- nagroda PLANETA IZABELIN (o jej poprzedniej edycji pisałam —>>>tutaj) została poświęcona wyłącznie książkom dla młodych czytelników;
- miałam zaszczyt i przyjemność uczestniczyć w pracach jej jury i ponownie zostałam wybrana jego przewodniczącą;
- przy Strefie Zaczytania (czyli bibliotece szkolnej w Izabelinie). powstało także jury dziecięco-młodzieżowe, które całkowicie niezależnie od nas przyznało własną nagrodę;
- jury dziecięco-młodzieżowe wybrało jedną z książek nagrodzonych także przez nas !!! Oto one:
Oto one:

Agnieszka Elbanowska „Raz, dwa, psy cztery”, ilustr.: Nika Jaworowska-Duchlińska, wyd.: Wydawnictwo BIS, Warszawa 2025
Aleksandra Struska-Musiał „Bury i Bary. Wilk z lasu i pies ze schroniska”, ilustr.: Marta Rydz-Domańska, wyd.: Wydawnictwo BIS, Warszawa 2025
oraz podwójnie !!!
Wit Szostak „Wylinka”, ilustr.: Aleksandra Krzanowska, wyd.: Powergraph, Warszawa 2025

Już drugi raz dochodzę także do wniosku, że najfajniejszą częścią tego konkursu jest właśnie jury dziecięco-młodzieżowe, mimo że nagroda, którą przyznają, jest pozaregulaminowa. Mam nadzieję, że także w przyszłym roku uda się zebrać grono osób chętnych do do pracy w nim.
Z radością patrzyłam na ich entuzjazm, podziwiałam zapał, z jakim czytali zgłoszone do konkursu książki oraz zaangażowanie, z jakim o nich dyskutowali (a raczej – dyskutowały, bo w tym roku do pracy w jury zgłosiły się same dziewczęta). Mimo że oba gremia jurorskie obradowały i podejmowały decyzje zupełnie autonomicznie, przyznam, że z ciekawością nasłuchiwaliśmy wieści o tym, co czytają najchętniej i co mówią o przeczytanych książkach.

Już drugi raz werdykt młodego jury był dla nas zaskoczeniem, ale takim pozytywnym – dającym do myślenia i zmuszającym do zweryfikowania opinii. W zeszłym roku ich (i nasz) wybór padł na „Puszczę. Opowieści karpackich buków” Joli Richter-Magnuszewskiej. Napisałam wtedy: Ich werdykt świadczy nie tylko o tym, że dobrze wybraliśmy, ale przede wszystkim o tym, że warto tworzyć rzeczy mniej oczywiste, mniej krzykliwe, ale za to piękne, bo czytelnicy potrafią to docenić.
W tym roku jurorki wybrały „Wylinkę” Wita Szostaka – książkę, co do której miałam wątpliwości, czy może podobać się czytelnikom niedorosłym. Wiadomość o werdykcie młodego jury oraz spotkanie z nimi na uroczystości ogłoszenia wyników zmusiły mnie do zmiany opinii. Niekłamany entuzjazm, z jakim opowiadały to tym, jak bardzo podobała im się ta książka, robił wrażenie 🙂 Szczególnie podobała im się atmosfera tej historii, powolne odkrywanie zawartej w niej tajemnicy oraz to, że (cytuję z pamięci:) trzeba się było samodzielnie domyślić, o co w tym wszystkim chodzi, nie było to wyjaśnione za szybko, tak kawa na ławę… Muszę w związku z tym przyznać, że się pomyliłam i jest to historia także dla dzieci (a raczej nastolatków).
Bardzo jestem ciekawa, jaki będzie ich wybór w przyszłym roku !!!
P.S. Pozostałe dwie nagrodzone w tym roku książki niebawem staną na półkach Małego Pokoju z Książkami – obiecuję !!!
