Książka nagrodzona w konkursie literackim PLANETA IZABELIN 2025 !!!

W tym konkursie, w którego jury miałam przyjemność zasiadać po raz drugi, szukamy pięknie wydanych, wartościowych książek nawiązujących do przyrody i ekologii. Chcemy wyjść naprzeciw potrzebom literackim młodych ludzi, inspirować i wspierać czytające dzieci oraz młodzież w wieku 7–13 lat. (cytat ze strony konkursu)

„Raz, dwa, psy cztery” to książka, którą w największym skrócie opisałabym jako powieść łotrzykowską z trudnym do wymówienia tytułem, z psami w roli głównej oraz z duszoszczipatelnym (jak mówiła moja Mama) finałem. Znakomicie wpisała się w profil naszego konkursu – psy to przecież też część świata przyrody. W dodatku są to ci jego przedstawiciele, z którymi dzieci (niezależnie od tego, gdzie mieszkają) mają do czynienia najczęściej.
Agnieszka Elbanowska od pierwszej sceny potrafi przyciągnąć uwagę czytelników. Dzieje się tam dużo – bywa śmiesznie, bywa emocjonująco, bywa trochę smutno, ale ani przez chwilę nie jest nudno.

Szarlota, Jupi, Kundzia i Dżordż – czwórka psich bohaterów to postaci bardzo dobrze wymyślone. Różnią się nie tylko wyglądem. Mają swoje wyraziste charaktery i swoje historie, a w nich różne problemy, doświadczenia, wspomnienia i marzenia. Najpierw połączył ich wspólny boks w schronisku, a potem, kiedy już stamtąd uciekli, okazało się, że nie potrafią się ze sobą rozstać.
To, co wymyśliła dla nich Autorka, skojarzyło mi się z psimi filmami Disney’a, które bardzo lubiłam oglądać z córkami. Jest tam trochę z atmosfery „Zakochanego kundla” (choć tu zakochany jest akurat jamnik), a trochę ze „101 dalmatyńczyków”, ale zakończenie…

No właśnie – zakończenia nie chcę zdradzać, więc powiem tylko, że w całej tej ciut zwariowanej historii chodzi tak naprawdę o to, że niezależnie od swojego wieku ludzie potrzebują psów, a psy – ludzi. Tym, co jest im (i ludziom, i psom) najbardziej potrzebne jest bliskość i dotyk – dotyk, który przekazuje ciepło, akceptację i życzliwość, łagodzi ból, przepędza lęk i samotność, dotyk, który daje poczucie bezpieczeństwa.

Dynamiczna komiksowa kreska, zastosowana tym razem przez Nikę Jaworowską-Duchlińską bardzo pasuje do klimatu tej historii. Warto dodać, że w zeszłym roku wśród książek nagrodzonych w Planecie Izabelin też znalazła się książka z jej ilustracjami, ale były one zupełnie inne – malarskie i nastrojowe. Jestem bardzo ciekawa, jakie (i przez kogo ilustrowane) tytuły trafią do nas w przyszłym roku 😉

Agnieszka Elbanowska „Raz, dwa, psy cztery”, ilustr.: Nika Jaworowska – Duchlińska, wyd.: Wydawnictwo Bis, Warszawa 2025










