Niedokończona opowieść Pepe

Niedokończona opowieść Pepe

Na Wołyniu druga wojna światowa dała o sobie znać wcale nie hukiem strzałów i bombardowaniem, ale tym, że nagle cała droga zaroiła się od uchodźców – obywateli polskich uciekających przed Niemcami na wschód. Nawet na jarmarku nie było takiego tłoku. Uciekinierzy mieli ze sobą walizki, tobołki, zawiniątka i wyglądali jak siedem nieszczęść. Opowiadali straszne rzeczy…

„Niedokończona opowieść Pepe” to czwarta książka Doroty Combrzyńskiej – Nogali wydana w serii „Wojny dorosłych – historie dzieci”, którą śledzę bardzo uważnie, a zarazem trzecia, która oddaje głos świadkom historii do niedawna słabo w przekazie pamięci o wojnie słyszanym – mieszkańcom wschodnich terenów II RP. W „Syberyjskich przygodach Chmurki” poznaliśmy losy dziewczynki zesłanej wraz z rodziną na Syberię, a w „Wysiedlonych” – historię rodziny, która po wojnie została przesiedlona na tak zwane Ziemie Odzyskane i tam budowała swoje życie od nowa. Rodzina Lali, bohaterki „Niedokończonej opowieści Pepe” także musiała po wojnie opuścić swój dom na Wołyniu, ale nie to jest głównym tematem tej książki.

Głównym jej tematem jest czas wojny i dwóch okupacji na tych terenach, czas trudny i dotychczas właściwie nieobecny w literaturze dla niedorosłych czytelników, więc zdecydowanie dobrze się stało, że taka książka się ukazała. Jako że mam tendencje do (nadmiernego zdaniem niektórych 😉 ) historykowania, pozwolę sobie zgłosić do niej parę uwag. Jednak zanim to zrobię, napiszę o tym, co mi się w niej podobało.

Tytułowa Pepe to żydowska dziewczynka, którą ukrywa rodzina Lali, jednak to nie Holokaust jest moim zdaniem w tej książce najważniejszy, mimo że historia z nią zwiążana też jest bardzo ciekawa. Po raz pierwszy w literaturze dla niedorosłych poruszony jest tu temat rzezi wołyńskiej. Były to wydarzenia tak trudne, pełne brutalności i przemocy, że dotychczas nie potrafiłam sobie wyobrazić, jak można o nich opowiedzieć, w sposób takich czyelników odpowiedni. Doświadczenie poprzedniej publikacji, która ukazała się w tej samej serii – „Dzieci, których nie ma”, pokazuje, że jednak jest taki poziom okrucieństwa, którego nie można i nie należy infantylizować. Rodziny, którą tutaj opisała Dorota Combrzyńska – Nogala, wydarzenia rzezi na szczęście nie dotknęły w sposób bezpośredni. Mimo że stracili kilka bliskich osób, to nikt z nich nie był świadkiem ich śmierci, nie wiadomo nawet jak i kiedy zginęli. Początkowo Lala z mamą i Pepe spędzały noce w lesie w obawie przed nadejściem banderowców, ale potem w ich wsi zorganizowała się samoobrona i już mogły poczuć się bezpieczniej. Autorka uniknęła czarno-białego widzenia wołyńskiej rzeczywistości i pokazała także przypadki ukraińskich sąsiadów, którzy pomagali Polakom (lub przynajmniej ich nie wydawali).

O ile podoba mi się sposób, w jaki Autorka pisze o sprawach polsko – ukraińskich, to moje duże wątpliwości budzi obraz okupacji sowieckiej, jaki widzimy w tej książce. Już na pierwszej jej stronie uciekinierzy, którzy dotarli na Wołyń, mówią Uciekamy do Związku Radzieckiego przed Niemcami. Mowa jest o pierwszych tygodniach wojny – wtedy zdecydowana ich większość po prostu szukała schronienia na terenach Rzeczpospolitej jeszcze przez najeźdźców nie zajętych, w nadziei, że wojska polskie oraz nasi sojusznicy zdołają odwrócić losy wojny. Potem (ale też jeszcze przed 17 września) do Rosji wyrusza brat bohaterki, co każe mi przypuszczać, że był komunistą, bo w tym czasie kierunkiem, w którym udawali się młodzi ludzi chcący walczyć z Niemcami, była raczej Rumunia i Węgry.

Przekroczenie przez Armię Czerwoną granic Polski 17 września bohaterowie przyjmują bez większych emocji, a dwuletni okres sowieckiej okupacji skwitowany zostaje kilkoma zdaniami: Chociaż weszli Rosjanie, w życiu wsi nic się specjalnie nie zmieniło. Lala miała ciągle mnóstwo koleżanek polskich, trochę ukraińskich i jedną żydowską Leę. Wszyscy byli równi. Nikt wtedy nie przypuszczał, że pochodzenie będzie decydowało o życiu i śmierci, ale w 1941 roku żołnierze radzieccy zaczęli wycofywać się z tych terenów.(…)

Rano okazało się, że nastąpiła zmiana i teraz znajdują się pod okupacją sowiecką. Niemcy zaczęli mówić o ludziach lepszych i gorszych, że niby oni – Aryjczycy, są tymi najlepszymi, Polacy i Ukraińcy gorszymi, a Żydzi najgorszymi. Mama mówiła, że to się nazywa nacjonalizm…

Sporo w tym uproszczeń. Tak jakby poza Holokaustem nie działy się na tych skrwawionych ziemiach (tak je nazwał w swojej książce amerykański historyk Timothy Snyder) rzeczy straszne. Trudno mi uwierzyć, że okupacja sowiecka przeszła w tej rodzinie właściwie niezauważona, skoro mama bohaterki wraz z rodziną osiedliła się na Wołyniu zaledwie 10 lat wcześniej (a przybyli z okolic Łowicza) i początkowo pracowała tam jako nauczycielka polskiego. Jej siostra była kierowniczką szkoły. W przypadku takich rodzin już w czasie pierwszej okupacji pochodzenie mogło decydować o życiu lub śmierci – na Syberii lub w Kazachstanie. O tym, że dotyczyło to nawet dzieci młodszych od Lali, czytelnicy tej serii mogli przekonać się z historii Chmurki opisanej wcześniej przez tę samą autorkę.

Mimo wszystko cieszę się, że doświadczenie mieszkańców wschodnich terenów Rzeczpospolitej, na które składają się dwie okupacje oraz repatriacja na ziemie, które przypadły Polsce w wyniku powojennego przesunięcia granic, przedostaje się pomału do pamięci zbiorowej, a ta książka właśnie temu służy. Więc już nie historykuję więcej, dodam tylko, że bardzo podobają mi się w niej ilustracje autorstwa Magdaleny Pilch, której kreskę znałam już wcześniej z „Jędrusia chłopaka ze Lwowa” oraz z nowej edycji „Darowanych kresek”, ale to nie są jedyne owoce jej współpracy z Wydawnictwem Literatura.

Dorota Combrzyńska – Nogala „Niedokończona opowieść Pepe”, ilustr.: Magdalena Pilch, wyd.: Literatura, Łódź 2020

Jedna myśl w temacie “Niedokończona opowieść Pepe

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s